Optymalna wolność finansowa…czyli życie bez pracy.

Wolność finansowa to Święty Graal finansów osobistych. Marzenie wielu, aby jak śpiewał Rynkowski –

„Nic nie robić, nie mieć zmartwień.
Chłodne piwko w cieniu pić.
Leżeć w trawie, liczyć chmury,
Gołym i wesołym być.”

Wszystko fajnie, nie pracujesz i cieszysz się życiem. Jednak coś jest nie tak z tą mityczną wolnością/niezależnością od pracy zarobkowej. Prawie wszyscy chcą ją osiągnąć, wielu będzie próbowało i polegną w nierównej walce ze swoimi słabościami, a ci, którzy już są wolni finansowo, paradoksalnie, dalej PRACUJĄ !

Powstaje pytanie – czy ta wolność jest naprawdę taka fajna, jak piszą ci, którzy jej nie mają czy jednak nie taka fajna, bo wolni finansowo nie korzystają z niej.

Odpowiedzią może być to, że taki Buffet czy Gates czy Branson jednak dalej pracuje. Może to wynikać z tego, że ludzie, którzy nie muszą pracować nie wytrzymują długo w stanie bezczynności czy nic nie robienia. Osoba, która przez dekady intensywnie pracowała, poprostu nie jest w stanie nagle sie zatrzymać. Dodatkowo dochodzi odczucie bycia już niepotrzebnym czy wręcz zbędnym, z którym wielu sobie nie radzi i widzi tylko jedno wyjście – realizacja nowych pomysłów, czyli powrót do gry. Poza tym, pół biedy jak ta wolność jest zdobyta w póżnym wieku, ale nie jest dobre połączenie dużej ilości wolnego czasu i młodego wieku.

Ja mam na to trochę inny koncept, mianowicie zamiast harować kilka dekad i osiągnąć ową wolność i wtedy zająć się robieniem  fajnych rzeczy , może lepiej i prościej i , przede wszystkim, szybciej byłoby już dziś robić te fajne rzeczy, tylko znaleźć sposób na monetyzację.

Wiele osób odrazu powie, że na tym, co oni chcieliby juz dziś robić nie zarobią na życie. Może i tak, ale warto chociaż poszukać podobnego etatu (dla tych, którzy widzą wady pasjobiznesów) czy spróbować sił w pracy dodatkowej, np. w formie działalności nierejestrowanej na początek. Przekonać się, czy obawy czy lęki były uzasadnione, bo przecież, oprócz lęku przed hałasem i upadkiem, nasze lęki są NABYTE!

Dla tych, którzy marzą o takiej wolności czy niezależności finansowej pewnym motywatorem może być to, że są różne poziomy wolności finansowej i można, przy odpowiednim dopasowaniu potrzeb, być niezależnym mając nawet niewielkie dochody.

Opis poziomów/etapów wolności od pracy zarobkowej jest w linku:

7 etapów do wolności finansowej. Na którym jesteś?

Na koniec jedna z moich ulubionych historyjek:

Przypowieść o biznesmenie i rybaku

Więcej ciekawych informacji na moim koncie na Twitter: