Optymalna filozofia…czyli co istotne, a co nie.

Znacie takie powiedzenie:” ze stoickim spokojem”; to jest właśnie sedno filozofii sprzed ponad dwóch tysięcy lat czyli stoicyzmu.

Założenia czy elementy tej filozofii są bardzo bliskie starym duszom. Po prostu takie dusze po setkach czy tysiącach wcieleń na ziemi dochodzą do podobnych wniosków, co Seneka czy Marek Aureliusz, w kwestii co warto robić, a czego robić nie warto.

Tutaj dochodzimy do trzech głównych filarów stoicyzmu, czyli postrzegania, działania i woli. Oczywiście ta filozofia jest dużo bardziej rozbudowana, ale wszystko opiera się o te trzy tematy.

Generalnie dla mnie najważniejsze jest postrzeganie, ponieważ z tego wynika wszystko inne. Chodzi o to, czy daną sytuację widzimy jako przeszkodę czy okazję do rozwoju. Takie widzenie świata nie jest naturalne i trzeba to sobie wyrobić. Po pierwsze trzeba odciąć wszelkie emocje, ponieważ zamazują one obraz sytuacji i utrudniają podjęcie racjonalnej decyzji. Drugą rzeczą jest nabywanie wiedzy, która umożliwia spojrzenie z szerszej perspektywy.

Zwolnienie z pracy dla jednego będzie katastrofą, a dla kogoś innego okazją do zmiany nielubianej pracy, z której sam by się nie zwolnił. Czyjaś śmierć będzie przez jednych opłakiwana, a dla kogoś innego właśnie zwolniło się miejsce pracy. Dla jednych strata, dla innych okazja. Należy tak patrzeć, aby coś, co  dla innych wydaje się stratą/katastrofą dla nas było szansą/okazją. Wszystko zależy od naszej wiedzy i poprzez to, sposobu patrzenia na świat.

Działanie. Pytanie: co warto, a czego nie warto robić? Odpowiedź na to pytanie jest zawarta w tym, na co mamy wpływ, a na co nie mamy. Stoicy zalecają skupić się na tym pierwszym. Najpierw powinniśmy wyrobić sobie nawykowe pytanie: na co mam w tej chwili wpływ? Odpowiadając sobie na to pytanie mamy już kierunek naszych działań. Stojąc w korku mamy wpływ na szybkość jazdy? Nie, ale mamy wpływ na naszą reakcję na korek. Możemy sie słownie wyżywać na kierowcy przed nami albo posłuchać ciekawego podcastu. Działamy tam, gdzie nasz wpływ daje przewidywalne rezultaty.

Wola jest niezbędna do wprowadzenia tych wszystkich zasad we własne życie. Stoicką cnotą jest budowanie charakteru, samokontrola i zdobywanie wiedzy czyli budowanie silnej woli.

Nagrodą za ten cały wysiłek jest APATEJA, czyli taki poziom samoświadomości, w którym nasze szczęście jest niezależne od czynników zewnętrznych oraz stan, w którym widzimy siebie jako malutką część ogromnej całości. Jednak to, że jesteśmy tacy mali nie znaczy, że nic nie znaczymy.

Wyobraźmy sobie świat jako wielką orkiestrę i nas jako jednego z wielu muzyków. Jeżeli my będziemy lepiej grać to i cała orkiestra będzie lepiej brzmieć.

Więcej ciekawych informacji na moim koncie na Twitter: https://twitter.com/stara_dusza/status/1211224922460176385?s=20

Jeżeli chcecie mieć stoickie tematy do przemyśleń na każdy dzień roku, to polecam tą książkę:

https://go.buybox.click/linkclick_4778_11?&url=https%3A%2F%2Fwww.taniaksiazka.pl%2Fstoicyzm-na-kazdy-dzien-roku-ryan-holiday-p-895413.html

Więcej w tym temacie:

7 przesłań stoików, których warto się nauczyć

Zapraszam po więcej na moje konto na Twitter: